Zawsze najnowsze wiadomości
Dodaj do ulubionych
Dzisiaj są imieniny: Włodzimierza, Henryka, Egona
Aktualności
Media
Polityka
Praca
Rozrywka
Sport
Forum
Kontakt
 
» Kubica w bolidzie mknął po Torze Poznań [ZDJĘCIA]
» Kubica pod wrażeniem
» Szampan prosto od mistrza
» Wyścigowe święto z Kubicą w roli głównej
» Robert Kubica: Nie doczekam Grand Prix Polski
» Zespół Kubicy zachwycony po wizycie w Poznaniu: Polacy są niesamowici
» 140 tys. widzów oglądało Kubicę
» Kubica: czeka mnie ciężki weekend
» Renault szuka Kubicy partnera
» Kubica: jak zawsze dam z siebie wszystko
Login:
Hasło:
rejestracja »
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę email - wypełnij poniższy formularz:
Imię:
E-mail:
  
Home » Aktualności
Córka i wnuki Mandeli wyszły cało z ataku z bronią
22. lipiec 2010 14:36:34
Córka i czworo wnuków byłego prezydenta RPA Nelsona Mandeli cało wyszli z ataku z użyciem broni w niedzielę wieczorem przed domem rodzinnym w Johannesburgu, do którego wracali po przyjęciu urodzinowym 92-letniego dziadka - podała policja.
Ranking zaufania: Komorowski, Napieralski i Tusk
22. lipiec 2010 14:36:33
W lipcu najwięcej Polaków (66 proc.
Ukrainiec podejrzany o zabójstwo Polaka zatrzymany na Syberii
22. lipiec 2010 14:36:30
Iwan Doliński, podejrzany o zabójstwo Polaka w Paryżu w 2001 roku, został zatrzymany na Syberii - poinformował rosyjski wymiar sprawiedliwości.
Hiszpania przyjęła trzeciego więźnia z Guantanamo
22. lipiec 2010 14:17:36
Do Hiszpanii przybył wczoraj wieczorem były więzień z amerykańskiego więzienia Guantanamo - poinformowało hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych.
Córka i wnuki Mandeli wyszli cało z ataku z bronią
22. lipiec 2010 14:17:34
Córka i czworo wnuków byłego prezydenta RPA Nelsona Mandeli cało wyszli z ataku z użyciem broni w niedzielę wieczorem przed domem rodzinnym w Johannesburgu, do którego wracali po przyjęciu urodzinowym 92-letniego dziadka - podała policja.
Senat zatwierdził na GIODO Wiewiórowskiego
22. lipiec 2010 14:17:33
Senat zatwierdził Wojciecha Wiewiórowskiego na stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
 starsze » 
Copyright © 2020 http://www.wiadomosci.epliki.com.pl/   Aktualności  Media  Polityka  Praca  Rozrywka  Sport 
Wyciagnal reke, ale pan Ramian szukajac czapki tak sie jakos zakrzatnal, iz nie wiadomo bylo, czy w ogole zauwazyl ruch Seweryna. Ten zagryzl tylko wargi i lekko poruszyl dlonia w powietrzu, jakby rozpedzal niewidzialny dym. Administrator szybko wyszedl. Seweryn zostal sam w hallu. Juz chcial pojsc do jadalni, gdy wydalo mu sie, ze z pokoju ojca dobiegly kroki zmierzajace w strone drzwi. Czyzby stary chcial ze mna rozmawiac? - zaniepokoil sie. Wstrzymal oddech. Nie, przeslyszalem sie - upewnil sie po chwili. W domu byla cisza. Odetchnal z ulga. Wzial ze stolika zostawiona przez Ramiana gazete, przedarl na pol i zmieta cisnal do kosza. Kolacje jadl wolno, lecz z apetytem. Polmrok wydluzajacy rozlegla sale, sciany, ktore dzieki ciezko oprawnym obrazom zdawaly sie chylic ku podlodze, bezszelestne ruchy uslugujacego Franciszka, leniwe cieplo idace od kominka, a przede wszystkim cisza rozleglego domu i swiadomosc, ze poza plecami biegnie w mroczna glab dluga amfilada pokojow - wszystko to, odciete od wichury szalejacej na dworze, od brzeku rynien, szumu drzew i loskotu z rzadka szarpiacego okiennicami, stwarzalo nastroj lagodny, nasycony spokojem i bezpieczenstwem. Ciekawy jestem, co jutro bede robic o tej porze? - pomyslal. - Powinno juz byc po wszystkim! Cala wies bedzie sie trzasc od domyslow. Usmiechnal sie. Ale w zestawieniu z obecna atmosfera caly zamierzony plan znowu wydal mu sie nieomal nierzeczywisty. Zniecierpliwiony wlasnym niezdecydowaniem, wiecej: niemoznoscia calkowitego wzycia sie w to, co mialy przyniesc najblizsze godziny, odsunal talerz. Franciszek, jak opiekunczy duch, natychmiast wylonil sie z kata i stanal obok. Seweryn ledwie zdazyl opanowac gwaltowny odruch niecheci. Dopiero teraz zdal sobie sprawe, ze gdy jadl - Franciszek przez caly czas musial na niego patrzec. Chcial wiec sobie przypomniec, jak sie zachowywal i jaki mial wyraz twarzy. Jednoczesnie przemknelo mu przez glowe: czy Franciszek wie juz o smierci Buraka? A inni, cala sluzba, ci wszyscy, ktorzy znali zabitego jeszcze jako dziecko, pamietali go wyrostkiem? Przypomnial mu sie nagle jeden letni dzien sprzed dwoch lat: wrocil do domu o tej samej mniej wiecej porze co dzisiaj, sam jadl kolacje, uslugiwal Burak, mniej wprawdzie bezszelestny i sprawny niz Franciszek, ale za to bezposredniejszy, blizszy w swojej nieporecznej mlodzienczosci. Tego wieczoru Burak po raz pierwszy mial przyprowadzic Sewerynowi dziewczyne ze wsi. Chociaz byli w jadalni sami, zakomunikowal mu te wiadomosci poufnym szeptem, glosem, ktory zbyt dygotal podnieceniem, aby brzmial spokojnie. Nazajutrz, gdy zjawil sie rano ze sniadaniem, o nic nie pytal, ale Seweryn latwo odczytal w jego oczach blysk zaciekawienia. Ten blysk czesto pozniej wracal w spojrzeniach lokajczyka. Ciekawe, jak Burak wygladal w chwili smierci? - pomyslal Seweryn. Chcial sobie wyobrazic twarz, ktora pamietal, scieta chlodem smierci. Jednak nie tylko jej nie ujrzal, ale nawet rysy zyjacego Buraka zaczely mu sie w pamieci zacierac. W salonie zachrobotal zegar i jedno jasne, niespodziewanie czyste uderzenie przeniknelo z ciemnosci: pol do dziewiatej.